Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Elizabeth_Marie
Dołączył: 04 Sie 2007
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Chełm
|
Wysłany: Wto 11:13, 14 Sie 2007 Temat postu: Salandra Decados [*] - Sphodromantis Gastrica |
|
|
Dziś uśpiłam swoją modliszkę. Imago Sphodromantis Gastrica, imię Salandra Decados. Kto czytał w urazach - to ta bez nogi. Nagle jej się pogorszyło, padała, przewracała się, atakowała mnie gdy próbowałam pomóc, odstraszała. Nie mogła ustać na jedynej nodze z boku, nie chciała jeść, atakowała i odrzucała. Nie wiem, czy dobrze zrobiłam, ale dla mnie biedaczka się męczyła, więc dałam ją do małego terra własnej roboty, które kiedyś dla niej zrobiłam, gdy była mniejsza (7x14x7 cm, plastik, pudełko po słodyczach, nawiercone otwory). Tam się uspokoiła i jakby już przygotowała na wszystko. O 11:05 włożyłam ją do zamrażarki... Nie mogłam po prostu patrzeć, jak się męczy.
Edit: po rozmowie ze znajomym doszliśmy do jednego wniosku: to wina tej uciętej/urwanej nogi. Nie amputowana końcówka (owy kikut, który, jak opisałam, stał się "mokry"). Maciek podejrzewa, że po prostu zgnił i wdała się infekcja, dlatego modliszka słaniała się na nogach. Co Wy o tym sądzicie?
Edit 2: 13:30 - modliszka zakopana w ogródku.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
magicwojtek
Administrator
Dołączył: 01 Maj 2007
Posty: 196
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ilawa
|
Wysłany: Wto 14:00, 14 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
tak mi przykro z tego powodu... To była Twoja 1 modliszka? szkoa mi jej.. bo gastrice to naprawdę fantastyczne modliszki...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Elizabeth_Marie
Dołączył: 04 Sie 2007
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Chełm
|
Wysłany: Wto 16:07, 14 Sie 2007 Temat postu: |
|
|
To była pierwsza, jaką kupiłam, na niej się uczyłam opiekować tymi stworzeniami... jak na razie to jedyna, którą doprowadziłam szczęśliwie do imago. I jedyna, która ze mną odrabiała lekcje Tj. siedziała mi na dłoni lub na długopisie, gdy odrabiałam reszta co miałam (chińska, a teraz creobrota) są zbyt niespokojne i szalone, skaczą, nie potrafią usiedzieć w miejscu. Salandra do subimago siadała mi na ręce i spała, gdy pisałam coś... Imaginalną wylinkę miała w czasie remontu, więc zamiast kłaść tapety siedziałam i ją oglądałam w tym czasie...
Kurde, przepraszam, za bardzo się rozkleiłam...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|